Jak przejść na nową pielęgnację skóry bez stresu. Z własnego doświadczenia.

Rozsądne, delikatne i stopniowe przejście na nowy zabieg jest potrzebne nie tylko dla skóry wrażliwej. Jest również potrzebny, aby skóra nie była wrażliwa (i bardzo łatwo jest uczynić ją niedrogą, w domu i niezależnie wrażliwą).

Niedawno znajomy zapytał mnie – co mam robić? Przeszedłem na nową linię zabiegową i przeszedłem podskórnie, pojawiły się podrażnienia, zatkane pory. Zadałem całkiem logiczne pytanie – po co to znaczy? Na co ujrzałem wielkie zdziwione oczy iw odpowiedzi usłyszałem: „Nie wiem, posmarowałem wszystko naraz”. Trudno powiedzieć, co mnie bardziej zdenerwowało, to słynne „rozmazane” czy to, że dziewczyna „uderzyła” w jeden raz nowy, wieloetapowy zabieg na twarz.

Ale ta historia nasunęła mi myśl, że takich dziewczyn na świecie może być bardzo dużo i warto napisać taki post.

Po przeczytaniu tego dzieła stanie się dla Ciebie jasne, na jakie niebezpieczeństwo narażają się dziewczyny, często i bezkrytycznie wpisując się w ich rutynową pielęgnację, wszystko, co widzą na wszystkich blogerach i we wszystkich grupach. Tak, tak, jestem o dumnych i przekonanych o sobie recenzjach „25 funduszy, które są na mojej twarzy dziennie”. Najczęściej te recenzje są komercyjne, im bardziej są wpychane w kolejkę, tym więcej różnych śmieci kupią czytelnicy, ale tych, którzy naprawdę robią to ze skórą, jest mi naprawdę przykro. Porównuję to do rozwiązłości w życiu seksualnym. Psuje nerwy i zwiększa ryzyko poważnych zachorowań.

Powtarzam – daleki jestem od myślenia o krytykowaniu kogokolwiek. Europejki i Słowianki, a zwłaszcza nasze pokolenie, nie były uczone, nieuczone i od nas zależy, czy zostaną nauczone wieloetapowej pielęgnacji skóry w rodzinach, to przywilej Azjatów. Znajduję koreańskie maski z tkaniny dla czterolatków! Ale nigdy nie jest za późno na naukę, w pielęgnacji skóry nie ma nic skomplikowanego, jest kilka logicznych zasad.

A więc przed Tobą nowy zestaw w opakowaniu, a dłonie już drżą, rozpakuj całe to piękno i szybko nałóż je na twarz, aby stać się pięknością.

Oblęż konie.

Przyjrzyjmy się moim dwóm zabiegom pielęgnacyjnym jako przykład jak przenieść skórę na zupełnie nową pielęgnację bez jej wytrząsania i wywoływania reakcji, dzięki czemu będziesz mogła cieszyć się wieloma cenami dla naszej skóry ze składnikami i luksusowymi liniami tylko w następnym życiu.

W tym poście opisuję przejście z linii antypigmentacyjnej z Su: M37 do mojej rutyny zimowej pielęgnacji, która bazuje na nowej linii tej samej marki ze storczykiem.

Lubię używać produktów tej samej marki, ponieważ każda marka ma swoją własną markową bazę kosmetyczną. Z tego zresztą wynika bardzo ciekawe zjawisko – ktoś „wlewa” w skórę środki jednej marki, a kładzie się w brzydkiej warstwie niewchłaniającej środków innej. A dla drugiej dziewczyny wszystko jest dokładnie odwrotne.

Moja linia antypigmentacyjna jest opisana przeze mnie tutaj. Jestem bardzo zadowolona z efektów zabiegu, pigmentacja wyraźnie spadła, a na niektórych partiach twarzy całkowicie zanikła. O całej opiece antypigmentacyjnej, aw niej oprócz głównej rutyny były dodatkowe fundusze, które omówię w najbliższej przyszłości.

Ze względu na zmianę pielęgnacji wybrałem nową linię tej samej marki ze storczykiem. Całą zimową linię zamieściłem na moim blogu tutaj. Z dodatkiem retinolu jest dość intensywny.

Pierwszym, którego mi zabrakło w linii antypigmentacyjnej był krem. Od razu zastąpiłam go kremem z linii orchidei. Oglądałem przez tydzień. Zwykle już po kilku dniach widzimy, czy nasza skóra podoba się produkt, ale dermatolodzy zalecają, aby do rytuału pielęgnacyjnego nie wprowadzać więcej niż jednego nowego produktu tygodniowo.

Trudno mi powiedzieć, czy dotyczy to wszystkich środków, w tym na przykład masek z materiału. Sam czasami testuję dwie nowe maski w płachcie w tygodniu. Jednak w przypadku skóry wrażliwej warto maksymalnie „przerzedzić” innowacje w pielęgnacji.

Wtedy zabrakło mi kremu do skóry pod oczami, wstrzyknąłem sobie nowy. Znowu czekam. Jak dotąd z kremem pod oczy wszystko idzie świetnie. Wtedy też wstrzyknę na przekąskę nowy tonik, emulsję i serum. Faktem jest, że serum jest najsilniejszym i najbardziej skoncentrowanym środkiem w całej linii. Dlatego, gdy skóra przyzwyczaiła się już do innych, neutralnych produktów z linii, to przejście na serum będzie dla skóry bardziej miękkie.

Co więc należy wziąć pod uwagę przy przechodzeniu do nowej linii:

  • Nie można „wjechać” zupełnie nowej linii w jeden dzień. Ani europejczyk, ani koreański, ani rosyjski. To tak, jakby jeść latami, jak Białorusin, by w ciągu jednego dnia całkowicie przejść na autentyczną kuchnię japońską. Bo może stać się złe.
  • Warto odłożyć na później wprowadzenie nowego serum z linii na deser. Skóra przyzwyczai się do nowych składników w niższym stężeniu i będzie zachowywać się jak dobra.
  • Nie dodawaj więcej niż jednego produktu tygodniowo. Dzięki temu Twoja skóra nie będzie zestresowana i jest to jeszcze jedna wspaniała korzyść. W przypadku alergii, trądziku i skóry podskórnej, które są bardzo częstymi towarzyszami nowej linii kosmetyków, będziesz wiedział ze stuprocentowym prawdopodobieństwem „kto jest winny i co robić”.
  • Najlepiej wybrać dla siebie produkty jednej marki, które najbardziej lubi Twoja skóra i odmienić zimę, lato, antypigmentację i inne rutyny pielęgnacyjne w ramach jednej marki. To, jak pokazuje moje doświadczenie, daje najlepsze efekty zarówno przy skórze problematycznej, jak i związanej ze starzeniem się w kontekście odmładzania, nie wspominając o wrażliwej – od lojalności do jednego uwielbianego przez siebie „bojlera kosmetycznego”. Intensywne serum łatwo będzie wprowadzić w jednolite kreski – z retinolem, idebenonem czy peptydami – spokojne, z dobrym samopoczuciem, skóra doskonale zaakceptuje taką „kukułkę”, czy to z innej „kukułki”.
  • Różnorodność, której my dziewczyny tak bardzo potrzebujemy w kosmetykach, zawsze można osiągnąć kosztem dodatkowych środków. Są to maseczki tkaninowe i zwykłe, akcesoria i masażery, wszelkiego rodzaju rytuały upiększające, wysokiej jakości kosmetyki pielęgnacyjne i dekoracyjne.
  • W ramach odpoczynku dla skóry osobiście raz w tygodniu nakładam tylko jedną maskę w płachcie. W tym dniu widzę rzeczywisty stan swojej skóry, wykonuję pomiary nawilżenia i natłuszczenia oraz odpowiednie wnioski, które pozwalają mi skorygować pielęgnację.

Doskonale rozumiem, jak chcesz, otrzymawszy piękny zestaw kosmetyków, natychmiast nanieś cały ten blask na twarz i biegnij do lustra, aby zobaczyć w nim koreańską cesarzową 19 lat. Ale żeby nie zobaczyć tam twarzy ze stanami zapalnymi i tkanką podskórną, pobitej ogromną ilością nowych i nieznanych składników, lepiej wprowadzać nową linię stopniowo.

Cesarska kompozycja ponad stu ziół, pomimo fermentacji, która minimalizuje możliwość podrażnień, wymaga imperialnego podejścia do siebie – ostrożnego i pełnego szacunku.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Solve : *
23 − 12 =